środa, 6 czerwca 2012

Dzis... : ( (Pech)

Dziś miałam okropny dzień :(
Nawet nie chce mi się go opisywać
Ale dla was to zrobię :)
zaczęło się od tego że...
Po zajęciach miałyśmy z dziewczynami 30 min do plastyki
Na te pół godziny poszłyśmy na rampy tam gdzie wczoraj byłam z Igą.
Biegałyśmy po rampie i wygłupiałyśmy się.
Było nas tam 6 :
Ja, Martii, Iguś, Sara, Martina i Marysia.
dowiedziałam się że Iga nie idzie dziś na plastykę tak samo jak Martii  zostają na rampach. Wiec ja zadzwoniłam do Mamy że mi też się nie chce.
i zostałam z dziewczynami plastyka kończyła się o 16:30 A o 16:30 miałam trening, dziewczyny odprowadziły mnie do szkoły.
Jak doszłyśmy okazało się ze nie mam kluczyka wtedy się zaczęło...
Zadzwoniłam do koleżanki z którą mam szafkę i ona powiedziała że do szkoły z kluczykiem dojdzie jej mama bo jej mama była w domu a mieszka prawie obok mojej szkoły ; )
Przyniosła ten kluczyk wtedy z szafki wyjęłam plecak, conversy i ciuchy schowałam ciuchy do plecaka (na kółkach mojego) i zaczęłam zapinać kieszenie.
No i jak zapinałam to od dwóch kieszonek mi odpadł suwak i nie miałam jak się zabrać do domu była ze mną Martii i Iga Zaczęły ze mną kombinować...
Nagle Martii Wymyśliła coś i dała mi siatkę.
Spakowałam do niej książki a miałam ich tyle że o mało co siatka się nie urwała.
To było okropne : (
Na szczęście dziewczyny mi pomogły :)
Potem okazało się że zapomniałam oddać kartę do sekretariatu : (
Jeny.... To było okropne !!!
Nie jestem zadowolona z tego dnia : (   : (    : (    : (    : (

1 komentarz: